W góry czy nad morze

W góry czy nad morze

Ten dylemat towarzyszy nam wszystkim od lat, jeśli chodzi o kwestię wakacji. Dylemat jest poważny, bo przecież dzielimy się na tych, którzy przed odpoczynek rozumieją wylegiwanie się a gorącej plaży nad krystalicznie czystą wodą a inni przed odpoczynek rozumieją tylko i wyłącznie możliwość zmęczenia się fizycznego, na przykład na górskich szlakach. O tych, którzy znacznie bardziej ponad górskimi spacerami lub wylegiwaniem się na słońcu cenią sobie zwiedzanie ciekawych miejsc właściwie się nie mówi – oni się nie liczą jakoś w tym zestawieniu, choć amatorów takiej formy spędzania wolnego czasu także nie brakuje. No więc co teraz wybrać? Trzeba przyznać, że od kiedy podróżowanie stało się tak łatwe, ten dylemat nabrał znacznie ostrzejszego znaczenia. No bo na dobrą sprawę nie musimy już jechać tam, gdzie mamy po prostu bliżej. W czasach, kiedy samolotem po kraju – z jednego końca na drugi możemy dolecieć za kilkanaście złotych, to już naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać. Problem pojawia się na przykład w parach, kiedy dobiorą się takie osoby, które preferują zupełnie inny rodzaj spędzania czasu wolnego. Z których jedna znacznie bardziej ceni sobie aktywność a druga lenistwo. Wtedy skazane są albo na kompromisy – na przykład dzielenie wakacji na dwie części – tę aktywną i tę pasywną, albo spędzanie tego czasu osobno.