W walizce pospolitego urlopowicza

W walizce pospolitego urlopowicza

Każdy z nas wie, jak trudno jest się gdziekolwiek spakować. Ci, którzy wyjeżdżają nieco rzadziej, mają z tym nie lada kłopot. Trudno jest bowiem wybrać te rzeczy, które akurat przydadzą się nam na wakacjach. A jednak jest pewien klucz, którym warto się kierować. Pierwsza wskazówka sama ciśnie się na usta – to miejsce w które się wybieramy. Wiadomo, jeśli wybieramy się na piękną egotyczną wyspę, której klimat ogranicza się do dwóch pór roku i dokładnie wiadomo kiedy jest tam zimno i pada deszcz a kiedy jest upalnie i sucho, to problemu raczej nie ma. Pani pakują piękne bikini na każdy dzień, kapelusze, sandały i lekkie sukienki na wieczory a panowie biorą zapas kąpielówek i lekkich koszul. Gorzej jest z wyjazdem nad polskie morze – tutaj może być znacznie więcej niespodzianek. Dobrze jest mieć zawsze coś ciepłego (gruby sweter albo bluza są idealne), długie spodnie, choć oczywiście też nie warto zapominać o strojach kąpielowych i okryciach na głowę. W góry to już kompletnie trzeba się zastanowić, zwłaszcza jeśli w planach mamy wędrowanie z wielkim plecakiem na plecach – od schroniska do schroniska. Wtedy trzeba ważyć i to dosłownie każdą rzecz, żeby zapewnić sobie nie tylko lekki plecak ale także komfort wędrowania. Pogody w górach nie da się przewidzieć, dlatego na takie wędrówki dobrze jest mieć specjalną odzież – lekką, trwałą, termo aktywną.